Poznalismy sie kiedy mialam 12 lat. On mial wtedy 13 i byl duzo ode mnie wyzszy. Tanczyl ze mna do kazdej wolnej piosenki na kolonijnych dyskotekach. Kiedy zrozpaczona po klotni ze znajomym oznajmilam, ze nie chce juz tam byc, ze chce wyjechac, on uderzyl piescia we framuge swoich drzwi. Bylam na niego taka wsciekla kiedy robiac mu zimne oklady probowalam zmniejszyc opuchlizne! Grajac w badmingtona spiewalam pod jego oknem "Kubus Puchatek, Kubus, i jutro i dzis, i ja i moj puchaty mis".
Zobaczylismy sie znowu po roku. Duzo rozmawialismy, wyglupialismy sie korzystajac z wloskiego slonca. mial wtedy bardzo krotko sciete wlosy i z zapalem czytal jakas ksiazke. Chyba wtedy zaczelismy sie przyjaznic.
Widywalismy sie w miare mozliwosci, kiedy przyjezdzalam z Bydgoszczy. Potem byly "nasze wakacje". Niezapomniane chwile
Pamietam nawet jak mowil mi kiedy siedzielismy w amfiteatrze, ze "nie chce ICH poznac". Jednak taka indywidualistka jak ja nie mogla go posluchac! Nagral mi na kasecie "Jedwab", piosenke ktora uslyszalam w Tawernie ![]()
Potem widywalismy sie rzadziej, mieszkalam bardzo bardzo daleko. Kiedy przyjezdzalam dzwonilam do niego i spotykalismy sie nad rzeka. On mogl godzinami sluchac tego co mowilam!
Kiedys udalo mi sie go namowic na bardzo dluga rozmowe w moim pokoju przy piosenkach Varius Manx. Uzmyslowilam sobie wtedy, ze nic o nim nie wiem. Nic!
Bardzo chcialam zeby zaprosil mnie na studniowke. Tylko, ze ja zupelnie na to nie zasluzylam, bylam wrecz wredna. Przez caly czas bylam wredna!
Az w koncu zorientowalam sie, ze nie rozmawialismy od ponad roku. I bardzo za nim tesknie!
-
- 2005-08-27 @ 23:36:32
"Goniąc ćmę po lesie
zgubiłam zapach
twojego imienia"